Od dziś to, co wydajesz w trasie — paliwo, opłaty drogowe, promy oraz wynajem ciężarówki i naczepy — nie jest już potrącane z każdego kursu. Trafia na kartę, a karta jest rozliczana na koniec miesiąca.
Masz dwie i znajdziesz je w Moje karty, w menu, pod Moja flota.
Twoją ma każdy i podróżuje z tobą: zmienisz firmę, odejdziesz albo cię wyrzucą — nadal jest twoja. Nie ma limitu i jest pobierana ostatniego dnia miesiąca, jednorazowo.
Kartę firmy daje ci twoja VTC, z miesięcznym limitem, który ona ustala. Jeśli ci jej nie dała, to jej nie masz — i to nie błąd: to twoja VTC decyduje, komu ją daje i na ile. Możesz o nią poprosić ze swojej strony.
Jak to działa w praktyce
Domyślnie włączony jest przełącznik: „płać kartą firmową, dopóki starcza środków". Dzięki temu nie musisz nic robić: każdy wydatek pokrywa twoja firma, dopóki ma miesięczny limit, a gdy się skończy, reszta idzie na twoją.
Jeśli wolisz decydować sam, wyłącz go i wybieraj wydatek po wydatku. Tak czy inaczej możesz zmienić, kto płaci każdą pozycję, jednym przyciskiem, dopóki miesiąc się nie zamknie.
Wydatek nie dzieli się między dwie karty: jeśli nie mieści się w tym, co ci zostało, idzie w całości na twoją. A gdy dostawa ma kilka wydatków i nie mieszczą się wszystkie, pokrywane są od najtańszych, żeby karta firmowa pokryła jak najwięcej rzeczy.
Nie musisz czekać do 1.: możesz zapłacić wszystko, kiedy chcesz, albo zapłacić pojedynczy wydatek z jego własnej pozycji.
Rozliczenie tras będzie wyglądać inaczej
Paliwo i opłaty drogowe pokazują się teraz bez czerwonej kwoty, z dopiskiem „idzie na twoją kartę". To nie znaczy, że nie płacisz: znaczy, że nie policzono ci tego tam. Tak samo działo się już z mandatami, które widnieją jako „1 mandat" bez kwoty, bo płaci się je w Kontroli Ruchu.
Dwie zmiany, które cię dotyczą, i wolimy ci o nich powiedzieć
Promy i pociągi płacisz teraz ty. Do dziś płaciła je kasa twojej firmy i nic cię nie kosztowały. To był wyjątek, którego nikt nie zaplanował, i się kończy: stają się kolejnym twoim wydatkiem, który karta firmowa może pokryć, jeśli masz limit. Na trasach z długimi przeprawami to widać, więc miej to na uwadze, przyjmując zlecenie.
A to, co jesteś winien, nie znika już przy zmianie firmy. Wcześniej odejście z VTC z ujemnym saldem zerowało je. Już nie: jeśli jesteś winien pieniądze, nadal je jesteś winien — czy odejdziesz sam, czy cię wyrzucą. To twój wydatek, nie firmy, którą zostawiasz. Ban nadal konfiskuje saldo — to rzeczywiście jest kara.
Jeśli saldo nie wystarczy
Zejdzie na minus i nie stanie się nic ponad to, co wcześniej: dalej jeździsz, dalej zarabiasz na każdej trasie i wychodzisz z minusa pracą. Ujemne saldo blokuje, tak jak wcześniej, tylko dwie rzeczy: wzięcie pożyczki i naprawę w warsztacie — jeśli zostaniesz bez sprawnej ciężarówki, weź wynajętą i jedź dalej.
Dla właścicieli i menedżerów
W Karty firmy, w Administracji, ustawiasz każdemu kierowcy miesięczny limit. Jedna liczba na osobę i tyle: żadnych procentów, żadnych warunków i żadnej skrzynki faktur do zatwierdzania po kolei.
Na górze panelu masz cztery liczby, zanim zdecydujesz: ile dajesz w sumie, ile masz w kasie, ile zapłaciłeś w tym miesiącu i ile ci sami kierowcy zostawili ci w prowizji. Ta ostatnia jest najważniejsza: mówi ci, czy karty kosztują cię więcej, niż przynoszą.
System ostrzega, ale nie blokuje — to twoja firma i twoje pieniądze. Jedyne, na co nie pozwoli, to zejście kasy na minus: jeśli dajesz 7 000 €, a masz 200, karta autoryzuje 200.
Wydanie karty i podniesienie limitu należą do właściciela, ale możesz to oddelegować randze ze strony Rangi. Menedżer może obniżać limity i zawieszać karty bez tego uprawnienia. A gdy ktoś wydaje kartę sobie, zostaje to oznaczone i jest widoczne.
Gdy kierowca prosi o więcej, pojawia się to w jego własnym wierszu z przyciskiem, a w menu jest licznik, żeby ci nie umknęło.
Wszystko jest wyjaśnione w poradniku
To jest streszczenie. W poradniku znajdziesz dwa pełne rozdziały — jeden dla kierowców i jeden dla właścicieli i menedżerów — ze wszystkimi szczegółami, w twoim języku: https://vtcbase.com/guia